DigiD robi ogromną różnicę.
To jest klucz do wszystkiego w Holandii. Organy podatkowe, służba zdrowia, sektor bankowy. Bez tego stajesz się niewidzialny dla państwa. Oznacza to, że rozmieszczenie tej infrastruktury jest zadaniem o zwiększonej wrażliwości. Naprawdę trudne.
Kyndryl wchodzi do gry. Amerykański gigant IT chcący przejąć Solvinity. Solvinity to holenderski dostawca usług w chmurze, który udostępnia usługę DigiD. Haga odpowiedziała kategorycznym „nie”.
List przesłał w poniedziałek Willemain Aerts, minister gospodarki cyfrowej. Tekst mógł zostać dostosowany za pomocą tłumaczenia maszynowego, ale przesłanie było jasne: całkowity zakaz. Nie będzie żadnego porozumienia. Kropka.
Dlaczego?
„Zagrożenie dla interesów publicznych” – tak sformułował swoje stanowisko rząd.
Brzmi niejasno? Trochę. Ale każdy doskonale rozumie, o co tak naprawdę chodzi. Kontrola zagraniczna. A dokładniej, amerykańska kontrola. 🇺🇸
Nawiązuje to do bardzo specyficznego niepokoju, jaki europejscy urzędnicy odczuwają ostatnio w związku z Waszyngtonem. Suwerenność danych. Nie chodzi tu tylko o żargon biurokratyczny. To koszmarny scenariusz. Co się stanie, jeśli dane użytkownika DigiD wpadną w ręce władz USA? Czy będą mogli żądać ich świadczenia? Tak. Prawo amerykańskie pozwala wymagać przesyłania danych od firm amerykańskich, nawet jeśli dane te fizycznie znajdują się na serwerach w Rotterdamie, Tokio czy Berlinie. Nieważne, że holenderskie przepisy dotyczące prywatności stanowią inaczej. Wezwanie przekracza granice. Łatwo.
Administracja Trumpa? Powiedzmy, że dodaje to dodatkową warstwę napięcia. Sytuacja jest nieprzewidywalna i może skutkować podjęciem działań odwetowych. Europa chce budować mury przeciwko uzależnieniu od amerykańskich gigantów technologicznych. To jedna z takich cegieł.
Prawo amerykańskie pozwala agencjom rządowym wymagać od firm przesyłania danych przechowywanych za granicą, niezależnie od lokalnych przepisów o ochronie danych
Solvinity pozostaje zatem firmą holenderską. Na razie. Kyndryl nic nie dostaje.
Drzwi zatrzaskują się. Nie głośno, ale zdecydowanie.
Nie możesz powstrzymać się od zadawania sobie pytania: co będzie dalej? Czy Kyndryl zwiększy ciśnienie krwi? Czy inne transakcje będą podążać za tym scenariuszem?
Prawdopodobnie tak.
