Trump zabezpieczył „fundusz na wszelki wypadek”

8

Witamy w Wylogowaniu.

W zeszłym tygodniu pisałem o tym planie. O puli prawie 2 miliardów dolarów z funduszy podatników przeznaczonych dla Trumpa. Wtedy to była tylko teoria. Okazja.

Dziś plan stał się polityką.

Rozliczenie

Stało się to w poniedziałek.

Departament Sprawiedliwości (DOJ) wydał oświadczenie. O porozumieniu z prezydentem Trumpem. Nacisk położony jest na Fundusz Przeciwdziałania Broni. Jaka jest jego cena? 1,776 miliona dolarów? Nie, miliardy. Dokładnie – 1,77 miliarda dolarów.

Dlaczego było to konieczne? Ponieważ Trump pozwał Urząd Skarbowy (IRS) na 10 milionów dolarów? Nie, o 10 miliardów. Jego pozew miał związek z wyciekiem jego zeznań podatkowych. Proces już się zakończył.

Fundusz powstał, aby zrekompensować „ofiarom politykowania”.

To sformułowanie jest przemyślane. Zamazany. Niebezpieczny. Kto należy do tej kategorii? Oficjalnie wszyscy, którzy byli prześladowani w związku z wydarzeniami 6 stycznia. Prawie wszyscy.

Struktura sterowania

Spójrzmy na mechanikę.

Departament Sprawiedliwości podał, że pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche mianuje pięciu członków do zarządzania funduszem. Blanche była ostatnio osobistym prawnikiem Trumpa. Więzy lojalności zostają zachowane.

A co jeśli Trump nie polubi członka?

Podpala ich.

Według własnego uznania.

Nie ma tu żadnych przeciwwag. Brak równowagi. Władza wykonawcza po prostu przekazuje klucze.

Szersza oferta

Trump odszedł z czymś więcej niż tylko funduszem.

Administracja ogłosiła, że ​​rezygnuje także z innych opłat administracyjnych. W szczególności ci, którzy domagali się 230 milionów dolarów odszkodowania. Twierdzenia te wynikały z dochodzenia w sprawie kampanii w 2016 r. i późniejszego nalotu FBI na Mar-a-Lago.

Czy to wszystko?

Strona internetowa Departamentu Sprawiedliwości sugeruje, że jest to tylko część porozumienia. Odpoczynek? Niejasne. Ale w polityce niewidzialne warunki często mają największe znaczenie. Co jeszcze znajduje się w pudełku? Nie wiemy. Zakładamy jednak, że to coś więcej.

Wielki obraz

To nie jest nowe zachowanie.

Trump od dawna opowiada się za uprawnieniami dyskrecjonalnymi. Pule pieniędzy. Punkty kontrolne. Chce móc nagradzać sojuszników i karać wrogów bez powolnej pracy systemu prawnego.

Ted DeHaven z Vox opisał to najlepiej na początku roku. Nazwał to próbą obejścia ograniczeń konstytucyjnych. Zamówienie.

Teraz zamówienie ma konto bankowe.

Fundusze podatników. Kontrolowani przez lojalistów. Rozpowszechniane według uznania Prezydenta.

To system zbudowany na impulsie, a nie na procedurach.

Wyjdź

Skończyliśmy tutaj.

Chcę szanować Twój czas. Twoja przestrzeń mentalna. Cykl informacyjny stara się mieć jedno i drugie i często wygrywa. Moim celem jest zatrzymanie tego wycieku.

Jeśli nadal czujesz się przytłoczony ciężarem dnia, mój kolega Brian Walsh napisał artykuł o tym, jak znaleźć wolny czas. To dobra lektura. Możesz być zaskoczony tym, co możesz odzyskać.

Dobry wieczór.

Wrócimy jutro.