Jak znaleźć ukryte hotspoty Wi-Fi bez zużywania baterii

13

Czy byłeś kiedyś w takiej sytuacji? Zauważasz kawiarnię, a może księgarnię i zakładasz, że czeka na Ciebie darmowy internet. Wyciągasz laptopa, włączasz go i czekasz. Wskaźnik ładowania obraca się. Pasek połączeń pozostaje pusty. Teraz siedzisz na krześle publicznym, bawisz się kablami i czujesz się trochę głupio.

Taka jest rzeczywistość współczesnego cyfrowego życia. „Hotspot” nie jest już tylko modnym hasłem. Jest to mechanizm przetrwania dla każdego, kto jest zależny od Internetu. Podczas gdy kawiarnie z dumą wyświetlają napisy „Darmowe Wi-Fi”, aby zwabić klientów, inne miejsca są znacznie bardziej tajemnicze. Uczelnie, budynki korporacyjne i węzły transportowe często dysponują wydajnymi sieciami bezprzewodowymi, ale nie są one reklamowane. Zakładają, że już o tym wiesz.

Wyszukiwanie uległo zmianie. Wcześniej wszystko było proste: kawiarnia, stół, sygnał. Teraz jest to poszukiwanie skarbów. Możesz wejść do biblioteki, muzeum lub poczekalni na lotnisku i odkryć, że Twoje urządzenie nie widzi żadnych routerów. Przepalasz baterię swojego laptopa w poszukiwaniu sygnału, który może nawet nie istnieć. Jest to denerwujące, czasochłonne i szczerze mówiąc trochę bezcelowe.

Tutaj z pomocą przychodzi detektor Wi-Fi. Są to małe, podręczne urządzenia zaprojektowane do wykonywania jednego konkretnego zadania: skanowania powietrza w poszukiwaniu sygnałów bezprzewodowych, zanim zużyjesz baterię. Informują Cię, czy sieć rzeczywiście istnieje – ukryta czy otwarta – dzięki czemu możesz spokojnie przystąpić do pracy.

Dlaczego zwykłe laptopy nie znajdują ukrytych sieci

Twój laptop jest wydajny, ale nie jest przeznaczony do wykrywania. Jest stworzony do konsumpcji. Po otwarciu urządzenie skanuje widoczne sieci. Jeśli punkt dostępu jest ukryty, chroniony hasłem lub działa na częstotliwości, której konfiguracja laptopa nie pozwala na łatwe wykrycie, nie będzie on widoczny.

Dlatego właśnie istnieje „syndrom bezpańskiego połączenia bezprzewodowego”. Polegasz na tym, że narzędzie powie ci, z czym może się połączyć, a nie to, co faktycznie transmituje. Specjalistyczny detektor Wi-Fi działa inaczej. Słucha widma. Odbiera sygnały, które Twój laptop ignoruje.

Problem nie polega na tym, że nie masz dostępu do Internetu. Problem polega na tym, że nie wiesz, gdzie ukryty jest punkt dostępu.

Jak faktycznie działają te gadżety podróżne

Pod maską detektor Wi-Fi to w zasadzie wyspecjalizowany odbiornik radiowy. Nie próbuje Cię upoważnić. Po prostu wykrywa obecność sygnału. Wyobraź sobie wykrywacz metalu, ale dla częstotliwości bezprzewodowych.

Większość tych urządzeń działa w pasmach 2,4 GHz i 5 GHz, które są standardowymi częstotliwościami dla większości publicznych sieci Wi-Fi. Po włączeniu skanuje otoczenie. Jeśli znajdzie sygnał, ostrzega Cię, zwykle za pomocą sygnału dźwiękowego lub światła. Niektóre zaawansowane modele mogą nawet pokazywać siłę sygnału lub liczbę dostępnych sieci.

Jest to ważne, ponieważ pozwala zaoszczędzić czas. Możesz stanąć przy wejściu do budynku, przeskanować teren i zdecydować: „Tak, w środku jest sygnał” lub „Nie, idziemy dalej”. Dzięki temu irytujące domysły stają się podejmowaniem decyzji w oparciu o dane.

Jak daleko faktycznie dociera sygnał Wi-Fi?

Bądźmy szczerzy. Router oddalony o trzy przecznice dalej nie zapewnia zasięgu. Na otwartej przestrzeni bez żadnych przeszkód typowy sygnał bezprzewodowy osiąga maksymalnie 1000 stóp (304,8 m). Wejdź do domu, postaw ścianki działowe z płyt kartonowo-gipsowych, dodaj kilka metalowych urządzeń i promień spadnie do około 300 stóp (91,44 m).

Sygnały są niewidoczne. Twoje punkty dostępu (routery) są zwykle ukryte w szafach lub za telewizorami. Właśnie dlatego istnieje Detektor Wi-Fi. To proste urządzenie, które pokazuje, czy znajdujesz się w obszarze, w którym sygnał jest użyteczny. Żadnych więcej domysłów. Koniec z „po prostu przesuńmy laptopa o cal w lewo”.

Z jakich częstotliwości korzysta bezprzewodowy Internet?

Można by pomyśleć, że Wi-Fi działa podobnie jak fale radiowe. I tak, w pewnym sensie tak jest. Ale niezupełnie. Bezprzewodowy Internet transmitowany jest na częstotliwościach znacznie wyższych niż te, które oferują telefony komórkowe czy radio FM.

Większość sieci domowych i publicznych działa w dwóch głównych pasmach:
2,4 GHz
5 GHz

Instytut Inżynierów Elektryków i Elektroników (IEEE) ujednolicił ten proces w ramach rodziny standardów sieciowych 802.11. Standardy te dokładnie definiują sposób przesyłania danych na tych falach. Zobaczysz litery, takie jak 802.11b i 802.11g. Obydwa starsze standardy korzystają z pasma 2,4 GHz.

W paśmie 2,4 GHz widmo jest podzielone na kanały. W Stanach Zjednoczonych w tym paśmie dostępnych jest 11 kanałów. W innych krajach sytuacja jest zróżnicowana: w niektórych miejscach jest ich mniej, a w innych aż 14.

Jak dokładnie działa detektor Wi-Fi?

Najważniejszym elementem jest antena. To nie jest odbiornik uniwersalny. Podobnie jak antena samochodu jest dostrojona do częstotliwości AM/FM i ignoruje pasma policyjne, antena detektora Wi-Fi jest dostrojona specjalnie do pasm, w których przesyłany jest bezprzewodowy internet.

Jeśli spojrzysz na specyfikacje większości detektorów konsumenckich, często zauważysz, że są one wymienione jako kompatybilne z sieciami 802.11b i 802.11g. Antena filtruje szum i blokuje określony zakres częstotliwości przeznaczony do transmisji danych.

Ale sama antena jest bezużyteczna. Potrzebujesz informacji zwrotnej.

Nowoczesne czujki wyposażone są w interfejs użytkownika. Może to być prosta lampa LED, która zapala się, gdy pojawia się sygnał. Bardziej zaawansowane modele mierzą siłę sygnału. Jeszcze bardziej zaawansowane mają wbudowane procesory, które demodulują dane. Oznacza to, że urządzenie faktycznie przetwarza sygnał, aby dostarczyć Ci konkretnych informacji, zanim zdecydujesz się usiąść z laptopem. Nie tylko wykrywasz obecność sygnału; sprawdzasz, czy połączenie jest wystarczająco mocne, aby działać.

Dlaczego nazywa się to Wi-Fi?

Powszechnym błędnym przekonaniem jest to, że „WiFi” oznacza „Wireless Fidelity”. To jest błędne. Termin ten jest grą marketingową słowa „hi-fi” – terminu audio opisującego nagrania wiernie odtwarzające oryginalny dźwięk. Organizacja Wi-Fi Alliance, która certyfikuje interoperacyjność, wybrała tę nazwę, aby technologia ta sprawiała wrażenie przystępnej i wysokiej jakości. Nie ma dosłownej definicji technicznej.

Interfejs odczytu: diody LED, wyświetlacze LCD i SSID

Poza podstawowym wyjściem binarnym, sprzęt urządzeń jest bardzo zróżnicowany. Proste modele opierają się na diodach LED. Jedno światło oznacza słaby sygnał. Trzy są dopuszczalne. Pięć jest mocne. To jest skala. Dość proste.

Bardziej zaawansowane narzędzia zastępują diody LED ekranem LCD. To zmienia zasady gry. Otrzymasz liczbę wskazującą siłę sygnału, a także tekst. Ten tekst to SSID (identyfikator zestawu usług). W prostych słowach jest to nazwa sieci.

Dlaczego to jest ważne? Ponieważ musisz wiedzieć, czyja sieć „penetruje” Twoją przestrzeń. Czy sygnał pochodzi z Twojego routera? A może jest to konfiguracja przesyłania strumieniowego Twojego sąsiada? SSID pozwala na natychmiastowe sprawdzenie.

Oswajanie szumu w paśmie 2,4 GHz

Zakłócenia są wrogiem prędkości. W paśmie 2,4 GHz o te same częstotliwości konkuruje kilka sieci położonych blisko siebie. W Stanach Zjednoczonych do tego pasma przydzielonych jest 11 kanałów. Jeśli wszyscy wybiorą kanał domyślny, nastąpi chaos.

Detektor Wi-Fi pomaga rozwiązać ten problem. Wyświetla działający kanał pobliskich sieci. Załóżmy, że Twój detektor pokazuje, że sieć Twojego sąsiada działa na kanale 6. Nie musisz być na kanale 6. Musisz być od niego jak najdalej. Ustaw router na kanał 1 lub 11. Odległość w przestrzeni częstotliwości zmniejsza przesłuchy. Twoja przepustowość może naprawdę wzrosnąć.

Żywotność baterii i ładowanie przez USB

Te gadżety działają na zasilaniu. Zwykle z baterii AAA. Nie lubią siedzieć bezczynnie i rozładowywać ładunki, gdy zapomnisz o nich na stole. Większość urządzeń wyposażona jest we wskaźnik niskiego poziomu baterii. Niektóre umożliwiają regulację czułości w celu oszczędzania energii. Inne mają port USB. Można je podłączyć do komputera w celu ładowania. To niewielkie udogodnienie, ale pozwala zachować urządzenie w gotowości podczas podróży.

Kontrola bezpieczeństwa: sieci szyfrowane a otwarte

Niektóre detektory wyświetlają stan szyfrowania. Wskazuje, czy sieć jest bezpieczna. Jeśli jest zaszyfrowany, do połączenia potrzebne jest hasło. Jeśli nie, każdy może się połączyć.

Ta cecha ma swoją ciemną stronę. Ludzie jeżdżą po okolicy, skanując obszar w poszukiwaniu niezaszyfrowanych punktów dostępu. Jeśli pozostawisz swoją sieć otwartą, pasożyty mogą to wykorzystać. Co gorsza, mogą pobierać nielegalne treści, takie jak piracka muzyka. Organy ścigania śledzą adres IP. Adres ten prowadzi do Twojego routera. Będziesz mieć kłopoty prawne, nawet jeśli sam niczego nie pobrałeś.

Zadbaj o szyfrowanie swojej sieci. Użyj silnego hasła. Nie zostawiaj drzwi otwartych tylko dlatego, że tak jest „łatwiej”.

Przenośny sprzęt i koszulka z Wi-Fi

Przenośny detektor przyda się podróżującym. Niektóre są dostępne w postaci małych modeli breloczków. Przypinasz jeden do swojej torby. On jest zawsze z tobą.

Do tego dochodzi czynnik nowości. Pamiętacie koszulkę? Miał lampki kontrolne, które pokazywały siłę pobliskich sieci 802.11b i 802.11g. Moda spotyka się z funkcjonalnością. Przeniosłeś dane. To było głupie, ale zadziałało. To pokazało, jak głęboko technologia „łowiectwa” przeniknęła kulturę codzienną.

Poprzedni artykułJak sieci o wartości dodanej (VAN) przekształcają łącza danych w inteligentne centra biznesowe
Następny artykułJak korzystać z poczty Yahoo do podstawowego wysyłania i odbierania wiadomości e-mail