Przestań marnować pieniądze na usługi masowego przesyłania adresów URL dla SEO

2

Bądźmy szczerzy. Jeśli prowadzisz witrynę biznesową, prawdopodobnie powiedziano Ci: „Zarejestruj się wszędzie”. Stara strategia polega na umieszczaniu adresu URL we wszystkich katalogach, witrynach z nagrodami i narzędziach do przesyłania zgłoszeń. To wydaje się produktywne. Wygląda jak praca. Ale w rzeczywistości jest to głównie hałas.

Oto rzeczywistość trzech głównych kategorii usług, z którymi się spotkasz, oraz powody, dla których powinieneś podchodzić do nich ze skrajnym sceptycyzmem.

Katalogi biznesowe: ilość zamiast jakości?

Jeśli Twoja witryna koncentruje się na rynku B2B lub lokalnym, będziesz musiał przesyłać informacje do katalogów. Część z nich jest płatna. Większość tego nie robi. Lista zazwyczaj zawiera takie nazwy, jak AllSearchEngines, b2bFreeNet, SuperPages, Biz Land, Wyszukiwarki biznesowe, EZDirectory i SmallBiz.

Logika jest prosta: więcej rejestracji oznacza większą widoczność. Prawidłowy?

Nie koniecznie. Google i Bing znacznie przeceniły linki z katalogów niskiej jakości. Nie wpływają już na rankingi wyszukiwania tak, jak miało to miejsce w 2005 roku. Tak, SuperPages mogą mieć pewne znaczenie lokalne. Ale EZDirectory? Najprawdopodobniej nie. Handlujesz swoim czasem linkami zwrotnymi, które prawdopodobnie nie mają żadnego autorytetu. Jest to daremne ćwiczenie, chyba że kierujesz reklamy na bardzo wąski, specyficzny rynek lokalny, na którym te katalogi nadal generują ruch.

Strony z nagrodami: Przynęta na ego

Następnie są strony z nagrodami. Fajna witryna dnia, Siedem cudów sieci, Web 100, Webby Awards i Wow! Cuda sieci.

Co tak naprawdę Ci dają? Wyznanie. Ewentualnie ikona. Być może miejsce w dziale „Ulubione” na godzinę lub dzień.

Dlaczego to ma znaczenie? To nie ma znaczenia. Te witryny są maszynami marketingowymi dla siebie, a nie dla Ciebie. Sprzedają iluzję prestiżu. Rejestrujesz się. Wybierają zwycięzcę (często losowo lub poprzez płatne zgłoszenie). Otrzymujesz logo, które możesz umieścić w stopce swojej witryny. Czy to logo pomaga Ci w rankingu? Nie. Czy to przyciąga klientów? Ledwie. To cyfrowa próżność. Oszczędzaj energię.

Skandal z „poddaniem się setkom wyszukiwarek”

To jest największa pułapka. Firmy takie jak Add Me!, SiteAdd, URL Submitter, 123 Add URL, Register i Submit It obiecują udostępnić Twoją witrynę setkom wyszukiwarek za opłatą.

Oto brutalna prawda: Te usługi nie zrobią niczego, czego nie możesz zrobić sam.

Możesz zarejestrować swoją witrynę w wyszukiwarkach równie dobrze jak one. Co więcej, jest lepiej. Ponieważ znasz swoje treści. Używają automatycznych skryptów do zrzucania adresu URL do baz danych. Większość tych baz danych jest martwa. Lub spam. Albo nieistotne.

Klucz na wynos? Płacisz za wygodę, a nie wyniki. A ta wygoda jest bezużyteczna, jeśli wyniki nie mają znaczenia. Możesz nauczyć się, jak aplikować ręcznie. To zajmuje dziesięć minut. Po co płacić 50 dolarów za usługę, która robi dokładnie to, co możesz zrobić za darmo?

Co powinieneś zrobić zamiast tego?

Przestań zlecać outsourcingowi podstawy SEO. Skoncentruj się na:

  • Ręczne przesyłanie do katalogów tylko wtedy, gdy są one bardzo istotne i niszowe.
  • Ignoruj ​​strony z nagrodami, chyba że jesteś już sławny.
  • Całkowita odmowa świadczenia usług przesyłania masowego.
Poprzedni artykułJak chronić swoją cyfrową prywatność: niezbędne narzędzia i wskazówki
Następny artykułJak wskaźniki pamięci powodują przepełnienie bufora w C