Japonia została zarażona „wirusem” rakiet wielokrotnego użytku

17

Japonia tego dokonała. Po raz pierwszy JAXA pomyślnie wylądowała eksperymentalną rakietą wielokrotnego użytku. To trik spopularyzowany przez SpaceX. Ale teraz wszyscy inni podążają za modą.

Mały skok

W ubiegły weekend na poligonie Noshiro w północno-wschodniej Japonii wystartował eksperyment RV-X (Reusable Vehicle eXperiment). Nie odleciała daleko. Rakieta wzniosła się 11 metrów nad ziemię. Tylko mały skok. Następnie przesunęła się 16 metrów w bok. I usiadła. Pionowy.

„To historyczny przełom dla mojego kraju…” – czekaj, nie, chodziło o Chiny.

Sukces JAXA był raczej demonstracją techniczną niż koniecznością operacyjną. Jest to jednak ważny kamień milowy. Kraj planuje w najbliższej przyszłości wspiąć się wyżej – następnym razem około 100 metrów. A być może nawet przed wystrzeleniem orbity w przyszłości.

Potężny ruch Chin

Ten lot testowy odbył się 24 godziny przed wylądowaniem w Chinach rakiety wielokrotnego użytku. Różnica jest w skali, ale zasada jest ta sama. Podczas gdy Japonia skakała na wysokość około trzech metrów, Chiny użyły rakiety Długi Marsz 10B, aby wynieść satelitę na orbitę za pomocą holownika morskiego.

Długi Marsz 10B to nie tylko eksperyment. To działająca bestia. China Aerospace Science and Technology Corporation nazwała ten start podstawą poprawy dostępu do przestrzeni kosmicznej. Wielkie słowa dla wielkich ambicji.

Nowa normalność

Dlaczego jest to konieczne? Bo jednorazowe rakiety to drogie odpady. Akceleratory wielokrotnego użytku drastycznie obniżają koszt sprzętu startowego. Dzięki nim podróże kosmiczne nie przypominają jednorazowego balonu na imprezie, a bardziej rozkładu lotów. Wyleciał. Obszarniczy. Naprawiłem to. Wyleciał ponownie.

Trend ten wyznacza SpaceX. Falcon 9 wykonał swój pierwszy udany lot orbitalny i lądowanie w 2015 roku. Od tego czasu nie zatrzymują się. Falcon Heavy ląduje. Superciężki wzmacniacz Starship wylądował.

Falcon 9 to nadal koń pociągowy. Kursuje mniej więcej raz na dwa dni.

Właśnie w tym miesiącu akcelerator B1067 ustanowił nowy rekord. Jego trzydziesty szósty lot. Start z przylądka Canaveral. Lądowanie na bezzałogowej platformie statku na Oceanie Atlantyckim.

Bariera wejścia do klubu rakiet, którymi mogę wylądować, gwałtownie maleje. Kto będzie następny?