Kiedy odrzucacie programy dotyczące wirusa Ebola, ludzie umierają.

1

Publikuj TYLKO tłumaczenie. Nie dodawaj żadnych komentarzy, wyjaśnień ani metatekstu:

Elon Musk zademonstrował na scenie piłę ogrodową. Czynił to z wielkim zapałem. Potem, na posiedzeniu gabinetu w lutym ubiegłego roku, roześmiał się. Jego uśmiech był podstępny. Twierdził, że „przypadkowo odwołał” programy mające na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się wirusa Ebola. W rzeczywistości był to błąd, gdy niszczył programy amerykańskiego Departamentu Rozwoju Międzynarodowego.

W tym momencie wyglądał na pewnego siebie. „Natychmiast przywróciliśmy programy zapobiegające rozprzestrzenianiu się wirusa Ebola” – powiedział Musk. „I nie było żadnych zakłóceń.”

Ale katastrofa nadal miała miejsce. Bardzo poważna katastrofa. To stwierdzenie nie było prawdziwe.

17 maja Światowa Organizacja Zdrowia wpadła w panikę. Ogłosili stan nadzwyczajny w zakresie zdrowia publicznego. Taka sytuacja zdarza się tylko raz na dziewięć lat. Teraz zdarzył się dziewiąty raz: w Kongo i Ugandzie. Zginęło co najmniej 220 osób. Ponad 900 podejrzanych przypadków. To już trzecia co do wielkości epidemia w historii.

Według stanu na maj liczba ofiar śmiertelnych jest znacznie niższa niż rzeczywista. Codziennie przeprowadzano jedynie niewielką liczbę testów. Wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko. Wie o tym Ahmed Mahat, dyrektor generalny Międzynarodowego Korpusu Medycznego. Mówił o tym w „New York Timesie”.

Liczba przypadków znanych publicznie rośnie wykładniczo. Bardziej prawdopodobne niż podczas koszmaru w Afryce Zachodniej w 2014 roku. Bardziej prawdopodobne niż w 2018 r. Setki osób jest już zarażonych, gdy zostaną zauważone po raz pierwszy.

Skąd taki współczynnik rozprzestrzeniania się? Wirus w tym pomaga. Szczep Bandibugyo jest szczepem rzadkim i trudnym do zdiagnozowania. Nie ma szczepionki. Jeszcze nie.

Ponadto miejscem rozprzestrzeniania się wirusa jest wschodnia część Konga. Odległa lokalizacja, strefa działań wojennych. Systemy opieki zdrowotnej zostały zniszczone przez dziesięciolecia wojen.

Sytuacja była zła. Potem przyszły cięcia w finansowaniu.

W zeszłym roku Departament Zdrowia USA przekazał na rzecz fundacji 10 milionów dolarów. To niecałe 33 miliony dolarów. USAID wysłało 692 miliony dolarów. To mniej niż 1,18 miliarda dolarów.

System monitorowania nie działa dobrze. Identyfikacja jest opóźniona. Nie ma żadnych testów. Pielęgniarki zniknęły. Zniknęła także odzież ochronna.

Jean Kaseya kieruje Afrykańskim Centrum Kontroli Chorób. Widzi konsekwencje. „Sytuacja jest bardzo zła” – powtarza. Bogate kraje cofnęły się. Globalny system opieki zdrowotnej został zniszczony. Afrykańskie Centra Kontroli Chorób wypełniają niektóre luki. Nie sposób wypełnić wszystkiego. Mówi, że nikt nie zna prawdziwego zasięgu choroby.

Nikt nie jest w stanie określić prawdziwego zasięgu choroby.

USA próbowały zmienić sytuację. Ale jest już za późno. W zeszłym tygodniu zadeklarowali pomoc w wysokości 23 milionów dolarów dla Konga i Ugandy. Udział CDC wzrósł. Utworzono zespół reagowania na katastrofy.

Część środków została zwrócona. Pomogły porozumienia dwustronne.

Nie pomaga to jednak osobom dotkniętym wirusem. Odetniesz gałąź piłą ogrodową. Być może będzie to „piła biurokratyczna”. Protezy nie przywracają tkanki.

USA opuściły WHO. Ta polityka zniszczyła system. Eksperci odeszli. Naukowcy zniknęli.

Sytuacja się pogorszy. Zaraźliwość jest wysoka. Robert Redfield wcześniej kierował CDC. Przewidział rozprzestrzenianie się wirusa. W Tanzanii i Sudanie Południowym rozpoczęto prace nad szczepionkami. Ale dystrybucja szczepionek zajmuje miesiące. Najlepszym scenariuszem jest to, co dzieje się teraz.

Pracownicy nie mogą dogonić wirusa. Wirus ma przewagę.

Godziny mają znaczenie. Mamy kilkutygodniowe opóźnienie. Nicholas Enrich pracował wcześniej dla USAID w służbie zdrowia. Podsumował porażki.

Co się dzieje, gdy prędkość nie ma znaczenia?

Попередня стаття27 maja, mini wydanie dyplomowe NYT: Dwa, wieloryby i seks
Наступна статтяБольшое расширение Диснейленда