Technologia a rzeczywistość

9

Centra danych rosną w niesamowitym tempie. Pojawiają się wszędzie jak chwasty. I nikogo to nie cieszy.

W USA panuje prawdziwy boom. Obiekty na dużą skalę zaprojektowane na potrzeby sztucznej inteligencji powstają w całym kraju. Miasta stawiają opór. Stany uchwalają przepisy, aby spowolnić tempo budowy. Napięcie między bokami jest prawdziwe. Chodzi o ziemię, wodę i ogromną ilość energii elektrycznej zużywanej przez te maszyny.

W zeszłym tygodniu, podczas konferencji Microsoft Build w San Francisco, powietrze było nasycone napięciem. Wewnątrz sali ludzie w garniturach dyskutowali o kodzie. Na zewnątrz, przy wejściu do Fort Mason, dyżurowali protestujący, wśród których była Amy Herman. Rozdawała ulotki. To nie był tylko hałas. To była alternatywna narracja.

Herman nie był przeciwny technologii.

“To raczej przeciwny punkt widzenia” – powiedziała. “Nie jesteśmy przeciwni komercjalizacji innowacji”.

Jej argument jest prostszy. Zasoby są ograniczone. Duże firmy technologiczne zachowują się tak, jakby posiadały je wszystkie. Gonią za postępem, ale unikają odpowiedzialności za skutki klimatyczne. A repercussion-efekt? Czuje się daleko poza Doliną Krzemową. W całym kraju.

Microsoft powiedział ,że”szanuje prawo do pokojowego protestu”.

Piękny slogan.

Ale podczas swojego przemówienia we wtorek dyrektor generalny Satya Nadella próbował coś zmienić. Obiecał zmianę. A przynajmniej obiecał, że od teraz poprosi o pozwolenie. “Zezwolenie społeczności”. Oto nowy Beit Word.

Jak planowali na to zasłużyć? Bardziej wydajne chłodzenie. Mniejsze zużycie wody. Brak skoków lokalnych cen energii elektrycznej. Podatki, które sfinansują szpitale, szkoły i biblioteki. Inwestycje w lokalne szkolenia dla AI. To dużo obietnic.

Nadella nazwał tę skalę budowy” niesamowitą ” w podcastie. Na żywo. Brzmiał szczerze. Być może nawet zdesperowany, aby uzyskać legitymację.

“To musi być naprawdę prawdziwe”.

Miał na myśli korzyści. Miejscowi muszą je zobaczyć. Brak wzrostu cen energii. Być może nawet obniżenie kosztów poprzez modernizację sieci. Uzupełnianie zasobów wodnych. Twierdzi, że to nie tylko sztuczka PR. To kwestia przetrwania dla całej branży.

“To wszystko musi być prawdziwe. Jeśli nie-nie dostaniesz pozwolenia”.

Prosta logika. A przynajmniej tak się wydaje na pierwszy rzut oka.

Na Zewnątrz Herman nie był przekonany. Wskazała obszary wiejskie. Ceny energii elektrycznej gwałtownie wzrosły wraz z pojawieniem się centrów danych. Rodziny są zmuszone wybierać między lekami a światłem. Oto “konsekwencja”.

Microsoft twierdzi, że słucha. Mówią, że ludzie* powinni * zadawać trudne pytania. Czy sceptycyzm jest dobry dla branży? Oczywiście, gdy kontrolujesz narrację.

Spójrzmy na skalę.

Microsoft ma ponad 500 centrów danych. 80 regionów. Wzrost w ciągu ostatnich 18 miesięcy przekroczył Tempo pierwszej dekady świadczenia usług w chmurze Azure. I to nie tylko problem USA. Australia, Europa, Afryka, Ameryka Południowa-są wszędzie.

I jest też Fairwater. Nadella nazywa to “super fabryką AI”. Jego pierwszym z wielu.

Uruchomiony w kwietniu. Przed harmonogramem. Chwalił się tym w sieci społecznościowej X. nazwał go najpotężniejszym na świecie.

Technologia jest oczywiście imponująca.

      • Szkolenie: * * szkolenie modeli.
      • Inference: * * Korzystanie z tych modeli.
      • Wykonywanie zadań przez agentów: * * utrzymywanie ich aktywności.

Nadella położyła nacisk na system zasilania. Setki kilowatów na rząd. Minimalizacja strat podczas konwersji. To inżynierska Erotyka.

Ale co z wodą?

Reklamował nowy system chłodzenia dla Fairwater. Wypełnia się raz. A potem… nic?

“Średnie dzienne zużycie wody w ciągu roku wynosi mniej więcej tyle, ile zużywa jedna restauracja”.

Zero zużycia wody po początkowym napełnieniu? Brzmi zbyt dobrze.

ARI Pescoe z Harvardu mówi wprost: niektóre centra w budowie zużywają więcej energii niż duże miasta.

Wniknąć. Miasto kontra budynek.

Fairwater zużywa ~140 kW na stojak. ~1,3 megawata na rząd. Typowy amerykański dom? ~1,2 kW w sumie.

Matematyka jest bezlitosna.

Nadella powtórzył swoje zasady podczas głównego przemówienia. Nie podnosić cen. Uzupełnij zasoby wodne. Tworzenie miejsc pracy. Płacić podatki. Inwestować w lokalną gospodarkę.

“Tylko wtedy, gdy się z tym zgadzamy… zasługujemy na pozwolenie”.

Pozwolenie na budowę. Pozwolenie na innowacje.

Zapytałem Hermana, czy im wierzy. Czy wierzyła w ich pracę z lokalną społecznością?

Wątpliwość. Zawsze wątpliwość.

Chciała zobaczyć model współpracy. Wartości demokratyczne w procesach biznesowych.

“Nie widziałam tego w środku” – powiedziała.

Jeśli Microsoft nie ufa własnym wartościom demokratycznym w budynku, dlaczego miałby im ufać z rachunkiem za wodę na zewnątrz?

Protest trwa. Centra wciąż się rozwijają. Przepaść między obietnicą a rzeczywistością staje się coraz szersza.

Попередня статтяPapież nie jest obciążony AGI
Наступна статтяPołączenia #1100: Wytrwałość i kwiaty