Sony wydało już oświadczenie. Mówili, że w 2028 r. Fizyczne dyski PlayStation znikną. Miałem wrażenie, że to początek końca. Ale być może to był dopiero początek. Co obecnie testuje Microsoft? To może być wieko trumny.
„Dzwon Śmierci”.
W środę The Verge opublikował informację. Microsoft po cichu testuje funkcję o nazwie kodowej „Disc2Digital”. Wkładasz płytę i masz grę. Ale nie tylko na tej konsoli. Łącze cyfrowe jest powiązane z Twoim kontem Microsoft. Zabierasz to ze sobą. Czy polecisz na PC? Graj na przenośnej konsoli. Xbox Play Anywhere zajmuje się logistyką. Wypełnia lukę pomiędzy plastikiem w dłoni a chmurą w głowie.
I tutaj jest główna atrakcja.
Jeśli gra jest dostępna w usłudze Xbox Cloud Gaming i masz subskrypcję Game Pass, możesz przesyłać ją bezpośrednio strumieniowo. Nie ma potrzeby pobierania. Zostaw miejsce na dysku SSD na inne rzeczy. Dysk fizyczny po prostu potwierdza, że masz licencję. Nic więcej.
Czy to działa na wszystko? Nie. Gry na Xbox Series X|S? Tak. Oryginalne gry na Xbox One? W większości tak, chociaż niektóre mają błędy. W raporcie nie wymieniono konkretnych nazwisk. Xbox 360? Stary Xbox? Zapomnij o tym. Nie istnieją tutaj. Skanowane są także zestawy wielopłytowe. Pakiety konsoli również się liczą. Jeśli zawartość do pobrania znajduje się na dysku, jest ona również zabierana z Tobą.
Ale poczekaj. Oto pocieranie, które ma znaczenie.
Po przeskanowaniu dysku fizyczna kopia nadal działa. Z pewnością. Ale sprzedać? Kopia cyfrowa umrze wraz z Tobą. Trafi do kupującego. Pożyczyłeś to znajomemu? Licencja zniknie. Wrócisz do punktu wyjścia. Tworzy to dziwny cyfrowy tandem pomiędzy obiektem fizycznym. Czy naprawdę musimy śledzić, gdzie w 2024 r. znajdują się plastikowe prostokąty?
Microsoft nie ma komentarza. Na razie. Nigdy tego nie robią.
To nie jest nic nowego. Częściowo. W 2013 roku Microsoft obiecał coś podobnego podczas premiery Xbox One. Właściciele otrzymali cyfrowe wersje swoich dysków fizycznych. Mogliby je pożyczyć. Brzmi miło? Gracze tego nienawidzili. Wiadomości były niejasne. Zaufanie wyparowało z dnia na dzień. Kontratak wymusił całkowity odwrót. Impet ustał. Historia sukcesu konsoli Xbox 360 uderzyła w ścianę.
Czy historia się rymuje? A może historia się powtarza?
Microsoft próbuje ponownie. Inny wiek, ten sam pomysł. Ale tym razem nie ma już odwrotu. Sony zamyka własne drzwi. Ścieżka zwęża się. Wkrótce plastik nie będzie Ci potrzebny. Potrzebujesz tylko konta. Dysk staje się reliktem. Karta-klucz do drzwi, których już nie używasz.
Kontynuujemy zakup gier na płytach. Polerujemy je. Przechowujemy je na półkach, które są już przepełnione. Dlaczego to robimy? Dla poczucia własności. Ze względu na artefakt.
Jeśli to uczucie jest powiązane z licencją, która wygasa po sprzedaży przedmiotu, czy nadal go posiadasz? A może po prostu wynajmujesz pamiątkę po nim?





















